CIT w Polsce i w Niemczech – gdzie przedsiębiorca zapłaci mniej

7 listopada 2025
/ Rafał Kufieta

Coraz więcej polskich przedsiębiorców zastanawia się, czy prowadzenie firmy w Polsce nadal ma sens podatkowy, czy może warto rozważyć Niemcy. Przepisy z obu krajów różnią się nie tylko stawkami, ale też praktyką księgową, progami przychodów i sposobem naliczania danin. Dlatego jeśli chcesz świadomie podejść do wyboru jurysdykcji, warto najpierw zrozumieć, jak działa CIT w Polsce, kiedy zapłacisz 9 procent, kiedy 19 procent i dlaczego granica 2 milionów euro może zmienić wszystko. W rozmowie przytoczonej w transkrypcji pojawiło się kilka kluczowych wątków, które wyjaśniają, gdzie faktycznie jest prościej i co przedsiębiorca powinien monitorować na bieżąco.

 

 

Jak działa CIT w Polsce?

 

Polski system CIT jest zaskakująco prosty, przynajmniej jeśli porówna się go z rozwiązaniami obowiązującymi w wielu krajach Unii Europejskiej. W Polsce funkcjonują dwie podstawowe stawki: 9 procent i 19 procent. Wybór stawki nie jest kwestią decyzji przedsiębiorcy. Zależy od poziomu przychodów osiągniętych w roku podatkowym. Granicą jest 2 miliony euro. Co ważne, liczy się kwota brutto, czyli razem z VAT, co wiele osób nadal pomija przy planowaniu obrotów. Jeśli przychód nie przekracza 2 milionów euro, spółka może korzystać ze stawki 9 procent. To atrakcyjna opcja dla mniejszych firm działających w sposób zorganizowany, zwłaszcza gdy marża jest wysoka i firma nie generuje rozbudowanych kosztów operacyjnych. Problem zaczyna się wtedy, kiedy przychód zbliża się do granicy. Po przekroczeniu progu przedsiębiorca nie płaci 19 procent od nadwyżki, tylko od całości dochodu za cały rok. To oznacza, że jedno większe zlecenie może zmienić obciążenie podatkowe kilkukrotnie.

 

Właśnie dlatego tak ważna jest stała współpraca z księgowym. Kwartalne lub miesięczne monitorowanie przychodów pozwala zdecydować, czy warto kontynuować sprzedaż, czy może lepiej przesunąć ją na kolejny rok, albo po prostu założyć drugą spółkę i rozdzielić działalność w sposób zgodny z prawem. Takie podejście nie jest „optymalizacją na siłę”, tylko odpowiedzialnym zarządzaniem podatkowym.

 

Kto korzysta na stawce 9-procent?

 

Jeżeli prowadzisz spółkę, która ma umiarkowane obroty, działa stabilnie i nie planuje gwałtownej ekspansji, to 9 procent CIT może być dla Ciebie bardzo korzystne. Szczególnie w branżach usługowych, IT, konsultingu, marketingu czy projektach produktowych o ograniczonych kosztach stałych. Przedsiębiorcy często widzą, że przychody rosną szybciej, niż zakładali, i to właśnie wtedy pojawia się konieczność podjęcia decyzji o dalszej strategii podatkowej.

 

Jeśli jednak firma zaczyna skalować biznes i przychody zbliżają się do 2 milionów euro, pozostanie na 9 procent CIT przestaje być realną opcją. Utrata preferencji potrafi zaskoczyć, jeśli przedsiębiorca nie analizuje bieżących kwot. Księgowy widzi to co miesiąc, bo zaliczki na CIT składa się regularnie, dzięki czemu widać rosnący przychód. Warto reagować odpowiednio wcześnie.

 

Kiedy pojawia się stawka 19-procent?

 

Jeśli przedsiębiorca przekroczy próg 2 milionów euro, wchodzi w standardową stawkę 19 procent. Nie ma znaczenia, o ile została przekroczona granica. Nawet minimalna nadwyżka oznacza pełne przejście na wyższą stawkę. Właśnie dlatego tak często mówi się o „pilnowaniu progu”, bo konsekwencje mogą być znaczące. Stawka 19 procent jest podstawową formą opodatkowania większych firm. Dotyczy przedsiębiorców, którzy realizują duże kontrakty, mają rozbudowaną działalność operacyjną lub działają w branżach o wysokiej dynamice przychodów. Rozmówcy zwracali uwagę, że temat podwójnego opodatkowania oraz dywidend to osobna kwestia, ale warto o niej pamiętać, bo ostatecznie to wspólnicy płacą podatek po stronie dystrybucji zysków.

 

Dlaczego CIT w Polsce bywa korzystny?

 

Dla wielu przedsiębiorców polski CIT jest przejrzysty. Dwie stawki, prosty próg, regularne zaliczki i jasny sposób rozliczeń. Dzięki temu łatwo oszacować, jaki będzie finalny podatek i jakie działania warto podjąć, aby utrzymać określony poziom obciążeń. To jedna z przyczyn, dla których część polskich firm zastanawiających się nad wejściem na rynek niemiecki zostaje jednak w Polsce. Przewidywalność modelu podatkowego jest dużym atutem. Polski CIT pozwala również na planowe zarządzanie wielkością przychodów. Niektóre firmy rozkładają kontrakty na raty, inne prowadzą działalność przez dwie spółki, a jeszcze inne inwestują w rozwój lub zwiększają koszty w okresach, kiedy widzą, że próg zostanie przekroczony. To normalna praktyka zgodnego z prawem planowania podatkowego.

 

Co powinieneś zrobić, zanim zdecydujesz o kraju rozliczeń?

 

Jeżeli myślisz o przeniesieniu działalności do Niemiec albo rozważasz prowadzenie spółki po obu stronach granicy, najpierw warto ocenić, jak wyglądają Twoje przychody, jaką masz marżę oraz czy przekroczenie 2 milionów euro jest realne. Polski system CIT może być dla wielu firm wystarczająco korzystny i przewidywalny. Zanim podejmiesz decyzję, dobrze jest porozmawiać z księgowym, prawnikiem i doradcą podatkowym, aby przeanalizować, które rozwiązanie jest najlepsze dla Twojego modelu biznesowego.

Autor: Rafał Kufieta